nasze piosenki jubileuszowe

Wszystko jest ok.

Wszystko jest OK.

Znów idę do szkoły drogą.

Tak dzień za dniem.

Lubię się tam spotkać z tobą.

Na korytarzach jest wesoło,

A na boisku szum i gwar.

Szczęście i radość dookoła,

Więc podśpiewuję sobie tak.

Wszystko jest OK.

Znów idę do szkoły drogą.

Tak dzień za dniem.

Lubię się tam spotkać z tobą.

W klasach skupienie i nauka.

Na ścianie orzeł biały.

Spogląda na nas z góry.

Jest dumny i wspaniały.

Wszystko jest OK.

Znów idę do szkoły drogą.

Tak dzień za dniem.

Lubię się tam spotkać z tobą.

Sztandar  orderem odznaczony.

Wspomina  bohaterskie dni.

Dziękuję ci moja szkoło.

Za tyle wspaniałych chwil.

Wszystko jest OK.

Lubię Cię moja szkoło.

Tak dzień za dniem.

Lubię się tam spotkać z tobą.

 

 

 

WALC JUBILEUSZOWY

Już sześćdziesiąt lat woła jej dzwonek do szkolnych sal,
Rozbrzmiewa jego dźwięk nad Lwówkiem niesie się.

To tutaj mój dziad zbudował szkołę na tysiąc lat
Bym mogła uczyć się, osiągnąć w życiu cel.

Więc dziękuję dziś,  że do mej szkoły mogę znów iść.
Że przez sześćdziesiąt  lat otwiera nam drogę na świat.

Więc cieszymy się, że nadszedł ten wspaniały dzień
Że przez sześćdziesiąt lat jej dzwonek ciągle trwa.

 

 

MORSY

 

Ref.

Wstaje nowy dzień, słoneczny dzień, piękny dzień.

Wstaje nowy dzień. Za oknem minus pięć.

 

Od dwóch lat to chyba trwa.

Sam w to nie mogę uwierzyć.

Za oknem mróz a oni znów,

Do wody w slipach poleźli.

 

Ref.

Wstaje nowy dzień, słoneczny dzień, piękny dzień.

Wstaje nowy dzień. Za oknem minus pięć.

 

Jeden się bał choć, choć też bardzo chciał,

Do wody za nimi wskoczyć.

Dziś dobrze wie, że nie jest źle,

Do szkolnych morsów należeć.

 

Ref.

Wstaje nowy dzień, słoneczny dzień, piękny dzień.

Wstaje nowy dzień. Za oknem minus pięć.

 

Czerwony rak z podziwu zbladł,

A Bóbr znów skuty lodem.

To właśnie dziś minus pięć,

Więc morsy wchodzą do wody.

 

Ref.

Wstaje nowy dzień, słoneczny dzień, piękny dzień.

Wstaje nowy dzień. Za oknem minus pięć.

 

Mówią, że gorąca w nich krew,

Że grypy się już nie boją.

Więc slipy włóż i z nimi rusz,

A nie siedź wciąż przed konsolą.